Natalia i Tomek

Z braku czasu miałem miesięczną przerwę w aktualizowaniu strony, jednak powoli będę starał się nadrabiać:) Ostatni czas obfitował u mnie w wyjazdy rozmaite, w strony mniej i bardziej rodzinne (a to jeszcze nie koniec; w sobotę kierunek: Włodawa!). Pierwszy weekend sierpnia spędziłem więc w mieście, w którym się wychowałem. Wszystko za sprawą ślubu Tomka i Natalii. Znamy się od lat z osiedla, a żeby było ciekawiej, to podczas wesela okazało się, iż za sprawą jakichś konotacji które zdecydowanie przekraczają moją zdolność pojmowania, jesteśmy również rodziną;)

Ślub odbył się w niżańskim kościele pw. Matki Bożej Fatimskiej – docelowa świątynia dopiero się buduje, póki co uroczystości odbywają się w tymczasowej kaplicy. Muszę przyznać, że trochę obawiałem się warunków jakie zastanę na miejscu – jednak pozytywnie się rozczarowałem. Światła było zdecydowanie pod dostatkiem. Trochę gorzej z ilością miejsca w okolicach ołtarza, jednak i z tym można było sobie poradzić.

Na czas świętowania przenieśliśmy się do zajazdu „Pod Jesionami”, który znam i lubię już od dłuższego czasu – choć dotychczas raczej ze względów kulinarnych, a od teraz – również zawodowych. Obsługa – pełen profesjonalizm, ładna i przestronna sala i – ponownie – wyśmienite jedzenie:) Atmosfera również przednia – gdyby nie zmęczenie (10kg sprzętu na ramieniu/szyi w trzydziestokilkustopniowym upale robi swoje), pewnie zostałbym do rana. W ogóle, tegoroczny sezon ślubny sprawia, że z wesela na wesele biję rekordy w ilości wykonanych „klatek”…

W każdym razie wracam teraz przygotowywać się do sobotniego reportażu, zaś Wam polecam zajrzeć do skrótu ślubu Tomka i Natalii. Za ewentualne komentarze pod wpisem również się nie obrażę;)

fotograf lublin, zdjęcia ślubne lublin, fotografia lublin



One Comment

  1. Podczas przygotowań do ślubu i wesela wybór fotografa jest czymś, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę (przecież to od niego zależy uwiecznienia tak pięknego i wyjątkowego dnia w życiu). Decydując się na Bartosza byliśmy pewni, że wykona wielką robotę, a efekty bedą w 100% satysfakcjonujące. Troszkę się pomyliliśmy… zdjęcia i fotoksiążka przewyższyły nasze oczkiwania – były po prostu REWELACYJNE! To nie jest tylko nasza ocena, ale również naszej rodziny i znajomych. Współpraca z Bartkiem jest przyjemna, może wynika to z tego, że jest bardzo sympatyczny i zna się na tym co robi. Jeszcze raz dziękujemy i niezdecydowanym szczerze polecamy :)