Victoria

W drugiej połowie kwietnia miałem okazję odwiedzić Norymbergę. Złożyło się tak, że moja mała siostra cioteczna akurat miała przyjąć pierwszą komunię, więc nie byłbym sobą, gdybym pomiędzy inne bagaże nie wcisnął torby ze sprzętem fotograficznym;) Pogoda zdecydowanie nas nie rozpieszczała, jednak korzystając z chwilowo przebłyskującego słońca, udało mi się zorganizować mini-sesję na podwórku pomiędzy kamienicami. Asystowały mi dzielnie: ciocia, która niestrudzenie dzierżyła w górze świecącą jako kontra Speedlite 580exII oraz mama, która okazała się być zaskakująco dobrą „blenderką”;) Victoria początkowo trochę się wstydziła, lecz chyba szybko doszła do wniosku, że to nie ma sensu i dobre zdjęcia są ważniejsze;) Kilka efektów pracy tradycyjnie poniżej, a wkrótce jeszcze trochę nowości ze świeżych sesji – weekend majowy jakoś szybko się skończył, więc czas brać się do roboty!